czwartek, 24 września 2015

Nowości września w Bibliotece GSA

  • David Lagercrantz "Co nas nie zabije" (Millennium. T. 4)
  • Lois Lowry "Dawca"
  • Michael Dobbs "House of cards. Ograć króla"
  • Łukasz Orbitowski "Inna dusza"
  • Andrzej Cisek "Kłamstwo Bastylii. Szkice o wydarzeniach i ludziach Wielkiej Rewolucji Francuskiej"
  • Kaja Malanowska "Mgła"
  • Agata Tuszyńska "Narzeczona Schulza. Apokryf"
  • Herge "Krab o złotych skrzypcach" ("Przygody Tintina. T. 9")
  • Kristina Sabaliauskait "Silva rerum"
  • Maryla Szymiczkowa "Tajemnica Domu Helclów"
  • Marcin Gutowski "Święta Ziemia. Opowieści z Izraela i Palestyny"
Zapraszamy do wypożyczania!

poniedziałek, 21 września 2015

Nowe książki z wydawnictwa Smak Słowa w Bibliotece GSA


Nasza biblioteka otrzymała w darze ciekawe książki psychologiczne, norweskie kryminały dla młodzieży i dorosłych oraz arcydzieła literatury egipskiej. Wszystkie ukazały się pod szyldem sopockiego wydawnictwa Smak Słowa.

Za dary dziękujemy Annie Świtajskiej, redaktor naczelnej wydawnictwa Smak Słowa. Całą społeczność GSA zapraszamy do czytania. Poniżej zamieszczamy listę nowych książek.


  • Jorn Lier Horst "Jaskiniowiec"
  • Jorn Lier Horst "Zagadka zegara maltańskiego"
  • Jorn Lier Horst "Zagadka salamandry"
  • Nadżib Mahfuz "Hamida z zaułka Midakk"
  • Nadżib Mahfuz "Chan al-Chalili"
  • Nadżib Mahfuz "Dzieci naszej dzielnicy"
  • Dag Solstad "Noc profesora Andersena"
  • Wiesław Łukaszewski "Tożsamość. Trudne pytanie kim jestem"
  • Nayra Atiya "Khul-khaal. Bransolety Egipcjanek"
  • Simon Baron-Cohen "Teoria zła. O empatii i genezie okrucieństwa"
  • Katarzyna Górak-Sosnowska "Queer a islam. Alternatywna seksualność w kulturach muzułmańskich"
  • Wiesław Łukaszewski "Udręka życia"
  • Walter Mischel "Test Marshmallow"
  • Michael S. Gazzaniga "Istota człowieczeństwa. Co czyni nas wyjątkowymi"
  • Hanna Brycz "Człowiek. Instrukcja obsługi"
  • Richard E. Nisbett "Geografia myślenia"

piątek, 18 września 2015

Czytamy głośno!


5 września 2015 r. po raz kolejny nasze szkoły wzięły udział w Narodowym Czytaniu. Tym razem mogliśmy wysłuchać interpretacji „Lalki” Bolesława Prusa w wykonaniu nauczycieli Gdańskich Szkół Autonomicznych. Pełni zaangażowania lektorzy przybliżyli słuchaczom bohaterów dzieła: Izabelę Łęcką, Ignacego Rzeckiego, Stanisława Wokulskiego, profesora Geista, Kazimierza Starskiego. Narodowe Czytanie to cykliczna akcja głośnego odczytywania klasycznych dzieł literatury polskiej.  W poprzednich edycjach można było wysłuchać interpretacji „Pana Tadeusza”, „Potopu” oraz dzieł Aleksandra Fredry. Patronat nad wydarzeniem objęła para prezydencka. Zachęcamy do obejrzenia zdjęć.
 

wtorek, 8 września 2015

Maraton Czytelniczy dla GLA!




Zapraszamy wszystkich uczniów GLA do wzięcia udziału w międzyszkolnym Maratonie Czytelniczym „Na literackim szlaku”. Konkurs polega na cyklicznym czytaniu wskazanych książek (jedna na miesiąc) i rozwiązywaniu testu ze znajomości ich treści. Tytuły lektur podają na początku miesiąca nauczyciele – bibliotekarze. Konkurs trwa od września 2015 r. do maja 2016 r. 

Zgłoszenia przyjmowane są w Bibliotece GSA do 18 września 2015 r.

Wykaz lektur:
Jarosław Grzędowicz, Pan Lodowego Ogrodu. T. 1,
Zbigniew Herbert, Martwa natura z wędzidłem,
Laura Hillenbrand, Niezłomny : opowieść o przetrwaniu, sile ducha i wybawieniu, 
Maria Nurowska, Miłośnica,
Terry Pratchett, Pomniejsze bóstwa.

Książka na wrzesień:
Jacek Hugo-Bader, Dzienniki kołymskie.

Pełny regulamin

czwartek, 3 września 2015

Narodowe Czytanie "Lalki" w GSA


4 września (w piątek) podczas przerw na boisku szkolnym będzie można usłyszeć fragmenty "Lalki" Bolesława Prusa czytane przez nauczycielki i nauczycieli. Wszystko z powodu Narodowego Czytania "Lalki", które z kolei odbędzie się 5 września (w sobotę) z inicjatywy Prezydenta RP. 

wtorek, 7 lipca 2015

Karl Ove Knausgard "Moja walka"


Niedawno w Polsce ukazała się księga druga „Mojej walki” – sześciotomowej powieści autobiograficznej Karla Ove Knausgarda. Co właściwie oznacza ten tytuł, który na pierwszy rzut oka przypomina sławną „Mein Kampf” Adolfa Hitlera? Uważam, że jego interpretacja jest ciekawym sposobem na dotarcie do istoty twórczości Knausgarda. Odwołam się tu do koncepcji literatury jako tauromachii (czyli walki byków) zaproponowanej przez Michela Leirisa, francuskiego pisarza i etnologa.

Leiris należał do grona intelektualistów z początku XX wieku zafascynowanych korridą. Tej słabości uległy takie sławy jak Ernest Hemingway, czy Georges Bataille. Nie będę w tym miejscu oceniał słuszności moralnej i intelektualnej ich poglądów – ograniczę się do szkicowego przedstawienia wykreowanego przez nich mitu tauromachii i jego wpływu na postrzeganie literatury.

Pisarze ci widzieli w korridzie podobieństwo do starożytnej rytualnej ofiary, która umożliwiała uczestnikom obrzędu przeżycie transgresji. Leiris chciał, aby jego twórczość literacka stała się takim czynem. Niezbędną częścią tauromachii jest jednak groźba śmierci torreadora. Dla pisarza ryzyko miało wynikać ze szczerego opisania własnego życia, ujawnienia wszystkich kompromitujących faktów. Wielkiej odwagi wymaga zdjęcie maski. Pozbycie się złudzeń musi być przerażające. Pisarzowi decydującemu się na ten gest grozi utrata kontaktu z bliskimi i śmierć społeczna. Leiris pisał o tym w następujący sposób: „odsłonić i obnażyć pewne natręctwa uczuciowe i seksualne, wyspowiadać się publicznie ze skaz, podłości czy ułomności, których się najbardziej wstydzi – oto środek, jakim posłużył się autor, aby wprowadzić w dzieło literackie choćby cień byczego rogu (środek grubiański, zapewne, ale przekazany innym w nadziei, że zostanie kiedyś udoskonalony)”.

Tauromachia rządzi się ścisłymi regułami, według których należy prowadzić walkę, aby nie stała się ona zwykłą rzezią. W podobny sposób pisarz powinien zapanować nad swoim dziełem. Dlatego Leiris o najbardziej palących go rzeczach postanowił mówić tonem obiektywnym, w surowy, „klasyczny” sposób.

Te postulaty Leirisa, wedle których stworzył on „Wiek męski”, zostają na nowo zrealizowane w twórczości Knausgarda. Niezwykle oszczędnym stylem opisuje on najbardziej wstydliwe wydarzenia ze swojego życia. Wyjawia tajemnice własne i swoich najbliższych, przez co wielu znajomych i członków rodziny odwróciło się od niego. W księdze pierwszej pisał między innymi o relacjach z ojcem, który zapił się na śmierć. Tym razem opowiada o własnych związkach miłosnych oraz próbie pogodzenia wychowywania dzieci z pisaniem. Relacjonuje kłótnie z żoną, poddając je szczegółowej analizie. Przyznaje się do tchórzostwa w kontaktach z ludźmi, które sprawia, że za każdym razem Knausgard dostosowuje się do rozmówcy, mówi to, co ten chce usłyszeć. W chwili, gdy musi prowadzić rozmowę z dwojgiem swoich znajomych jest zdezorientowany i kłamstwo wychodzi na jaw.

Leiris pisał „Mój wiek”, kiedy wydawało mu się, że rozpoczyna drugą połowę życia. Poddał się w tym czasie terapii psychoanalitycznej. Twórczość literacka była dla niego sposobem na osiągnięcie pełni osobowości przez opisanie tego, co zaważyło na jego losie i osiągnięcie katharsis. Największym komplementem Knausgarda w stosunku do drugiego człowieka jest określenie go pełnym. Istotę charakteru autora „Mojej walki” stanowi – zgodnie ze słowami jego przyjaciela Geira – niewinność. Jej konsekwencją jest asceza, która przejawia się w eliminowaniu rzeczy zbędnych jako przeszkód stojących na drodze do zjednoczenia się ze światem. Transgresja, której symbol stanowi tu dla nas róg byka, jest przekroczeniem granicy nieciągłej osobowości i doświadczeniem ciągłości istnienia, dającego poczucie pełni.

Zejdźmy na ziemię i zastanówmy się nad sukcesem tej powieści. Co sprawia, że ludzie masowo ją czytają? Jak wygląda róg byka z perspektywy współczesnego czytelnika? Żyjemy w świecie, w którym połowę czasu antenowego w telewizji zajmują programy typu reality show i seriale paradokumentalne, opisujące „codzienność zwykłych ludzi”. Czyżby Knausgard wpasowywał się w ten trend? Trzeba przyznać, że w pewien sposób tak się właśnie dzieje. Róg byka przyciąga zwykłą ludzką ciekawość, skupia uwagę tych, którzy poszukują sensacji. Jest tu jednak istotna różnica.

Czytelnik „Mojej walki” dostaje prawdę indywidualnego życia, które wymyka się społecznym formom. Widać to już w języku powieści. Pisarz unika klisz językowych i próbuje znaleźć własne słowa, aby dotrzeć do konkretnego doświadczenia. Wystarczy przeczytać fragment, w którym jego żona rodzi ich pierwsze dziecko, przez wiele godzin zmagając się z bólem, masowana przez męża, aby zrozumieć sugestywność języka tej powieści. Bałem się i męczyłem razem z nimi, by potem ze wzruszeniem wziąć do rąk noworodka. Knausgard, pisząc o wszystkim, postępuje niestosownie, ale nie w sposób przedstawiany w „Trudnych sprawach”, tylko wbrew powtarzanym tam schematom, na opak.

Moim zdaniem najciekawsze w „Mojej walce” – podobnie jak we wszelkich autobiografiach, wyznaniach i dziennikach – są momenty, w których bohater zachowuje się nierealistycznie, przeczy ustaleniom psychologii, wydaje się sztuczny. Poczyna sobie jak dandys starający się zaskoczyć samego siebie. Wtedy czytelnikowi objawia się to, co Witkacy nazywał „metafizyczną dziwnością istnienia”. Efektownym przykładem takiej sceny w „Mojej walce” jest fragment, w którym dorosły, żonaty, poważany Knausgard zostaje na imprezie odrzucony przez nieznajomą dziewczynę i tnie sobie twarz żyletką. Żałosne, gówniarskie, nieprawdopodobne? Następnego dnia chodzi zawstydzony z oszpeconą twarzą. Ciekawe, co czuł... kiedy o tym pisał.

Paweł Niesiołowski